Znany z zespołu Radiohead, Jonny Greenwood jest jednym z faworytów do nagrody Akademii Filmowej. Nominację do Oscara, a później nawet samą statuetkę, gitarzysta miałby otrzymać za muzykę do obrazu "There Will Be Blood" Paula Thomasa Andersona.
- To trudna rzecz, szczególnie w dzisiejszych czasach, ale Hollywood jest zachwycone - zdradził informator z fabryki snów. - Niewykluczone, że Oscar poleci tym razem do Oksfordu.
Dramat stanowi adaptację powieści "Oil!" Uptona Sinclaira. Głównym bohaterem jest mężczyzna, który bogaci się dzięki przejęciu terenów bogatych w ropę naftową. W filmie wystąpili, m.in. Daniel Day-Lewis oraz Paul Dano. Amerykańska premiera obrazu planowana jest na 26 grudnia. W grudniu także ukazać ma się soundtrack.
Greenwood może pochwalić się już soundtrackiem do innego kinowego dzieła, "Bodysong" z 2003 roku.
Nowy album Radiohead, "In Rainbows", dostępny jest od 10 października, jednak jedynie w sieci. Wydawnictwo można do tej pory ściągnąć z oficjalnej strony zespołu za symboliczne "co łaska". Jak powiedział lider formacji, Thom Yorke, on sam ściągnął go sobie za darmo.
- Gdybym zapłacił, byłoby to jak przekładanie pieniądzy z jednej kieszeni do drugiej.
Podczas jednego z ostatnich wywiadów, artysta zdradził także motywy kryjące się za sposobem wydania płyty. Pomysł udostępnienia materiału w sieci wyszedł od menedżerów formacji, którzy nie chcieli wydawać albumu normalnie, gdy grupa pozostawała bez kontraktu.
- Od lat wszystkie nasze płyty przedostawały się do sieci - dodał wokalista. - Pomyśleliśmy, że nadszedł czas, abyśmy sami wypuścili materiał do Internetu.
"Tęcza" jednak na krążku
31 grudnia płyta "In Rainbows" trafiła również na sklepowe półki z logo XL Recordings.
Przy okazji frontman Radiohead, który w ubiegłym roku wydał swój solowy album "The Eraser", przyznał, że z ulgą wrócił na łono zespołu, aby rozpocząć pracę nad najnowszym krążkiem "In Rainbows". Zdradził również, że nie będzie kontynuował solowej kariery, ponieważ za bardzo się nudził we własnym towarzystwie.
-Kariera solowa była dosyć nudna i mało satysfakcjonująca, bo nie miałem nikogo, z kim mógłbym się podzielić wieloma doświadczeniami ze studia nagraniowego. Potem, kiedy wróciłem do zespołu, uświadomiłem sobie, że znowu będę musiał współpracować z wieloma osobami - dodał Yorke.
Zastanawiające jest tylko, czy oskarowe szanse Greenwooda nie pchną do przodu jego kariery solowej. Rozłamu w Radiohead nikt sobie nie życzy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum